Wiadomości
Data: 4 stycznia 2026, Niedziela / Ilość wyświetleń: 926
Finisaż wystawy Piotra Koleckiego w Galerii "Pod Aniołem" - sztuka światła i dźwięku na rozpoczęcie roku (zdjęcia)
W sobotę, 3 stycznia 2026 roku, Galeria „Pod Aniołem” w Rabce-Zdroju zainaugurowała nowy rok artystyczny finisażem wystawy Piotra Koleckiego pt. „…nie doszukuj się niczego”. Zwieńczeniem ekspozycji było wyjątkowe spotkanie sztuk - wieczór zakończył się koncertem grupy Pathman, który dopełnił kontemplacyjny charakter prezentowanych prac.
Finisaż miał szczególny wymiar dla samego autora. Piotr Kolecki podkreślał swój osobisty związek z miejscem, w którym przez lata bywał w różnych rolach - jako wykładowca, artysta, muzyk koncertujący m.in. z Czarkiem Skrockim i teatrem Chrząszcz w Trzcinie, a także jako dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury, odpowiedzialny za funkcjonowanie tej przestrzeni. Jak zaznaczył, był to pierwszy finisaż w jego życiu, który symbolicznie potraktował również jako wernisaż nowego roku.
Wystawa prezentowała fotografie i grafiki, w których kluczową rolę odgrywały światło, forma i emocja. Artysta konsekwentnie zrezygnował z tytułów poszczególnych prac, pozostawiając odbiorcom pełną swobodę interpretacji. W swoim wystąpieniu porównał odbiór sztuki wizualnej do słuchania muzyki - bez jednoznacznego komunikatu, bez narzuconej narracji. Zwracał uwagę, że podobnie jak w muzyce słowa mogą być jedynie jednym z instrumentów, tak i w obrazie nadmiar wyjaśnień bywa przeszkodą w czystym doświadczaniu.
Kolecki opowiadał również o technicznej stronie swoich prac, określając ją mianem „zabawy światłem”. W czarnych rysunkach na białym papierze widział proces „łapania światła” - wszystko, co czarne, miało być miejscem, które światło zatrzymało. W innych realizacjach, pokrytych grafitem, artysta za pomocą gumki „wypuszczał światło”, uzyskując efekt błysku i wrażenie trójwymiarowości. Szczególną uwagę zwróciły także prace powstałe na kartkach z dawnych notesów konferencyjnych - po jednej stronie zapisanych niegdyś istotnymi informacjami organizacyjnymi, dziś już bez znaczenia, po drugiej - grafikami, które przetrwały jako wartość artystyczna.
Część fotograficzna wystawy obejmowała m.in. cykl „graficznie wyhodowane” - czarne fotografie będące w rzeczywistości zdjęciami struktur porastających szybę akwarium, uchwyconych w świetle spolaryzowanym z monitora. Artysta podkreślał ich unikatowość, zwracając uwagę, że oryginalne formy nie mogłyby zostać zachowane w naturze. W swoich refleksjach nawiązywał również do biologii i fizyki widzenia, przypominając, że światło samo w sobie nie ma koloru - to ludzki mózg interpretuje fale elektromagnetyczne jako barwy.
Podczas finisażu pojawiły się także wątki innych fotograficznych poszukiwań artysty - zdjęć owadów rejestrowanych długim czasem naświetlania, drzew z Sudetów fotografowanych z poruszeniem aparatu czy symbolicznego obrazu krzeseł z synagogi we Wrocławiu. Nie zabrakło również odniesień do muzyki i wieloletniej, sięgającej 50 lat, współpracy w ramach projektu Atman.
Wieczór zamknął koncert zespołu Pathman, tworzonego przez Piotra Koleckiego i Marka Leszczyńskiego, wykorzystującego brzmienia kamieni, cymbałów, blach i gitar. Surowa, eksperymentalna forma muzyczna doskonale wpisała się w charakter wystawy, podkreślając jej medytacyjny i refleksyjny wymiar.
Finisaż wystawy Piotra Koleckiego okazał się nie tylko podsumowaniem ekspozycji, ale także mocnym, artystycznym otwarciem nowego roku w Galerii „Pod Aniołem” - wydarzeniem, które na długo pozostanie w pamięci uczestników.
pk/
Finisaż miał szczególny wymiar dla samego autora. Piotr Kolecki podkreślał swój osobisty związek z miejscem, w którym przez lata bywał w różnych rolach - jako wykładowca, artysta, muzyk koncertujący m.in. z Czarkiem Skrockim i teatrem Chrząszcz w Trzcinie, a także jako dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury, odpowiedzialny za funkcjonowanie tej przestrzeni. Jak zaznaczył, był to pierwszy finisaż w jego życiu, który symbolicznie potraktował również jako wernisaż nowego roku.
Wystawa prezentowała fotografie i grafiki, w których kluczową rolę odgrywały światło, forma i emocja. Artysta konsekwentnie zrezygnował z tytułów poszczególnych prac, pozostawiając odbiorcom pełną swobodę interpretacji. W swoim wystąpieniu porównał odbiór sztuki wizualnej do słuchania muzyki - bez jednoznacznego komunikatu, bez narzuconej narracji. Zwracał uwagę, że podobnie jak w muzyce słowa mogą być jedynie jednym z instrumentów, tak i w obrazie nadmiar wyjaśnień bywa przeszkodą w czystym doświadczaniu.
Kolecki opowiadał również o technicznej stronie swoich prac, określając ją mianem „zabawy światłem”. W czarnych rysunkach na białym papierze widział proces „łapania światła” - wszystko, co czarne, miało być miejscem, które światło zatrzymało. W innych realizacjach, pokrytych grafitem, artysta za pomocą gumki „wypuszczał światło”, uzyskując efekt błysku i wrażenie trójwymiarowości. Szczególną uwagę zwróciły także prace powstałe na kartkach z dawnych notesów konferencyjnych - po jednej stronie zapisanych niegdyś istotnymi informacjami organizacyjnymi, dziś już bez znaczenia, po drugiej - grafikami, które przetrwały jako wartość artystyczna.
Część fotograficzna wystawy obejmowała m.in. cykl „graficznie wyhodowane” - czarne fotografie będące w rzeczywistości zdjęciami struktur porastających szybę akwarium, uchwyconych w świetle spolaryzowanym z monitora. Artysta podkreślał ich unikatowość, zwracając uwagę, że oryginalne formy nie mogłyby zostać zachowane w naturze. W swoich refleksjach nawiązywał również do biologii i fizyki widzenia, przypominając, że światło samo w sobie nie ma koloru - to ludzki mózg interpretuje fale elektromagnetyczne jako barwy.
Podczas finisażu pojawiły się także wątki innych fotograficznych poszukiwań artysty - zdjęć owadów rejestrowanych długim czasem naświetlania, drzew z Sudetów fotografowanych z poruszeniem aparatu czy symbolicznego obrazu krzeseł z synagogi we Wrocławiu. Nie zabrakło również odniesień do muzyki i wieloletniej, sięgającej 50 lat, współpracy w ramach projektu Atman.
Wieczór zamknął koncert zespołu Pathman, tworzonego przez Piotra Koleckiego i Marka Leszczyńskiego, wykorzystującego brzmienia kamieni, cymbałów, blach i gitar. Surowa, eksperymentalna forma muzyczna doskonale wpisała się w charakter wystawy, podkreślając jej medytacyjny i refleksyjny wymiar.
Finisaż wystawy Piotra Koleckiego okazał się nie tylko podsumowaniem ekspozycji, ale także mocnym, artystycznym otwarciem nowego roku w Galerii „Pod Aniołem” - wydarzeniem, które na długo pozostanie w pamięci uczestników.
pk/
-
Komentarze na Facebooku Już teraz komentuj na naszym Facebooku -
Czekamy na Wasze listy Napisz do nas na adres kontakt@gorce24.pl -
Zobacz także
Zaginęła mieszkanka Rabki-Zdroju
Wtorek, 17 marca 2026 13:06Julka Skupień awansowała do Must Be The Music!
Wtorek, 17 marca 2026 12:07Zaproszenie na 66. Konkurs Palm Wielkanocnych w Muzeum im. Władysława Orkana w Rabce-Zdroju
Wtorek, 17 marca 2026 11:59Adoracja w Chabówce
Wtorek, 17 marca 2026 11:58Biblioteka w Rabce-Zdroju z nową aplikacją mobilną dla czytelników
Wtorek, 17 marca 2026 09:37
Zaproszenia
Zdjęcia
Chabówka: Dzieci ze Związku Podhalan uczyły się jeździć na nartach na stoku "U Żura"
Sobota, 14 marca 2026
II Noc Sów w Rabce-Zdroju
Wtorek, 10 marca 2026
Rabka-Zdrój: XIII Ogólnopolska Zimowa Senioriada na Podhalu
Środa, 4 marca 2026
Ogłoszenia
Reklama

























































