Dyspozytornia pogotowia przeniesiona do Tarnowa. Nie pomogły protesty

To już pewne: mieszkańcy gmin Mszana Dolna, Niedźwiedź i samej Mszany Dolnej od stycznia przyszłego roku po karetkę będą dzwonić do Tarnowa, bo tam wojewoda małopolski Jerzy Miller ulokował jedną z dwóch dyspozytorni w Małopolsce (druga jest w Krakowie). Wszystkie powiatowe dyspozytornie, a dla rejonu Mszany Dolnej znajdowała się ona do tej pory w Limanowej, są likwidowane.

O ponowne przemyślenie całej sprawy apelowali do wojewody Millera nie tak dawno m.in. radni Rady Gminy Mszana Dolna. Podkreślali, że będzie to miało negatywny wpływ na bezpieczeństwo tutejszych mieszkańców. Jeden z najczęściej powtarzanych argumentów brzmiał, że doświadczeni dyspozytorzy z Limanowej lepiej znają ten teren niż nowi, w Tarnowie, i potrafią lepiej zlokalizować miejsce do którego wzywana jest karetka, a dyspozytorzy z Tarnowa mogą zgubić się w nazwach przysiółków, w których ludzie znają się bardziej po przydomkach niż po nazwiskach.

Ale wojewoda się nie ugiął. Jak informuje w odpowiedzi przesłanej do Urzędu Gminy, decyzja już zapadła i jest nieodwracalna. Miasto i gmina Mszana Dolna oraz gmina Niedźwiedź, podobnie jak cały powiat limanowski, przejdą pod tarnowską dyspozytornię między 10 a 20 stycznia 2013 roku.

Wojewoda Jerzy Miller jest odmiennego zdania niż tutejsi radni. Twierdzi, że nowy system poprawi bezpieczeństwo mieszkańców, pozwoli na lepsze wykorzystanie zasobów, wprowadzi jednolite standardy funkcjonowania zespołów ratownictwa medycznego i zapewni wsparcie lekarza koordynatora.

(mr)